niedziela, 17 czerwca 2012

ocean cza­su - chce­my czy nie - zaw­sze zwra­ca nam to, co w nim kiedyś pogrzebaliśmy.








 dokładnie miesiąc minął od poprzedniej notki.Czas nieubłaganie przepływa mi między palcami.Te 30dni dało mi bardzo wiele do myślenia.Zrozumiałam co tak naprawdę odgrywa najważniejszą rolę w moim życiu ,nam czym powinnam się skupić a co ( i kogo) ignorować.Kończę pewien etap życiowy.Czuję w powietrzu miły zapach nowego rozdziału ,który w końcu się zacznie. Jeszcze moment i będzie lepiej.Kolorowy świat odbija się w oczach jak w lustrze. Nowe ,nie znaczy lepsze. W tym wypadku jak najbardziej.Zais­krzyła os­tatnia is­kier­ka nadziei
nie zgaśnie i nie, zab­ierze  za sobą światłości którą niesie , En­tuzjazm ogarnia mnie od środka.