niedziela, 9 grudnia 2012

krwisty śnieżek...

mikroskopijne drobinki śniegu cichutko odbijają się o szklaną taflę okna ,tworząc jakby niesłyszalną muzykę,która trafia prosto w sedno mej duszy...
Patrząc na otaczający mnie świat zasypany białym puchem czuje się jakby  został  on w jakiś sposób wygłuszony...Wychodząc na powietrze policzki automatycznie stają się zaróżowione a palce u rąk są lodowate niczym sople lodu, z powodzeniem mogły by zastąpić sople będące w pałacu królowej śniegu...
Wyobrażacie sobie zamek w którym na kryształowym suficie wiszą sople z ludzkich palców? nie? ja też nie do końca,ale wydaje mi się to całkiem realne.
 To pierwszy wpis od wakacji ,zaskakujące jak dużo czasu minęło. Mam ochotę na mroźne zdjęcia. Dziś postaram się urzeczywistnić to pragnienie. Czas wziąć się za siebie w dalszych przygotowaniach do szalonej matury .
+Fenomen fashion  blogów wśród moich znajomych jest zaskakujący!


Enjoy!




czwartek, 16 sierpnia 2012

Uważaj, nie wiesz, która szan­sa jest ostatnią...

coś przełomowego nastąpiło w ciągu kilka lekkich sekund ,które oddalają sie na inny kontynent wraz z ciepłym podmuchem wiatru. Ta chwila przyspożyła mi wiele radości i zachwytu. Pojawiła się szansa.Szansa na sukces. Zamierzam ją wykorzystać bo nie wiem czy szansa mi dana nie jest ostatnią...

There is no pain, you are receding
A distant ship smoke on the horizon
You are only coming through in waves
Your lips move but I can’t hear what you’re saying 
- Pink Floyd

PHOTO z ostatnich paru dni :



niedziela, 5 sierpnia 2012

"Żyjemy trzy dni w lesie... ...żeby poczuć wolność"

Sobota  na woodstocku !
Po prostu niezapomniany klimat , muzyka i wspaniali pozytywni,otwarci ludzie.
Nie do opisania !
Jestem bardzo bardzo bardzo szczęśliwa ,że mogłam chociaż przez  1 dzień
żyć wśród takiego otoczenia. Pozostało tylko czekać na kolejną edycję Najpiękniejszego festiwalu na świecie
In Extremo,
The darkness,
Sabaton
- niesamowici.








czwartek, 19 lipca 2012

Nad prze­paścią cie­szy każdy ka­wałek sensu...

19 dzień wakacji minął  w zaskakujący sposób .Tak zwyczajnie a zarazem magicznie unosząc mnie w marzenia. Nie mam pojęcia czego oczekiwałam od  2 miesięcy oddechu , jednak jak na razie  madame pogoda mnie rozczarowuje  nie licząc tego że spisała się na medal kiedy byłam nad morzem.Wtedy naprawdę byłam pod jej urokiem .Widocznie dobra wróżka stała się  złą czarownicą  Catarina pokazała mi kawałek Portugalii,jestem jej za to bardzo wdzięczna. Portugalia od kuchni to coś całkowicie innego niż hotel- plaża- hotel.Nieustające niezdecydowanie w kierunku dalszych postanowień ciąży nad mną niczym czarna klątwa Czuję pustkę w głowie  której w nabliższym czasie nie potrafiłam zapełnić. należy czytać pomiędzy wierszami. Każda zagadka ma swoje rozwiązanie..nieme pytania pewnego dnia odwiedzą każdego z nas,cichutko pukając w kryształowe drzwi naszego umysłu.
  


niedziela, 17 czerwca 2012

ocean cza­su - chce­my czy nie - zaw­sze zwra­ca nam to, co w nim kiedyś pogrzebaliśmy.








 dokładnie miesiąc minął od poprzedniej notki.Czas nieubłaganie przepływa mi między palcami.Te 30dni dało mi bardzo wiele do myślenia.Zrozumiałam co tak naprawdę odgrywa najważniejszą rolę w moim życiu ,nam czym powinnam się skupić a co ( i kogo) ignorować.Kończę pewien etap życiowy.Czuję w powietrzu miły zapach nowego rozdziału ,który w końcu się zacznie. Jeszcze moment i będzie lepiej.Kolorowy świat odbija się w oczach jak w lustrze. Nowe ,nie znaczy lepsze. W tym wypadku jak najbardziej.Zais­krzyła os­tatnia is­kier­ka nadziei
nie zgaśnie i nie, zab­ierze  za sobą światłości którą niesie , En­tuzjazm ogarnia mnie od środka.




czwartek, 17 maja 2012

requiem for a dream...

uzależnienie stało się zbyt mocne...

Tego wieczoru była smutna, w oczach miała łzy, chociaż wcale nie płakała.Nawet światło wydawało jej się być szare. żadna muzyka, żaden film ani przyjaciel nie był jej w stanie pomóc.

 

także nauka ..

Papieros jest doskonałym przykładem doskonałej rozkoszy. Sprawia przyjemność, a nie zaspokaja.

 

 



piątek, 11 maja 2012

Życie nasze składa się z krótkich momentów...


Chce żyć a nie tyl­ko być.. chce czuć praw­dzi­wie .. sma­kując do dna a nie tyl­ko czu­jąc pos­mak.. Chce sobą być a nie ta­ka ja­ka chcą mnie widzieć in­ni... I tak bar­dzo pragnę mieć cie obok siebie... Niewiele?? A może wszystko?  
Brakuje mi tańca ,brakuje mi zdjęć ,farb,pędzli .Czas na powrót do przeszłości. O ile to możliwe...
Przerwany film. Ogromne zmiany.Nie czuję się sobą,nie wiem co myśleć.
Pustka w głowie,pustka w słowach. To nie jest już ta sama osoba.
 Słońce wysysa ze mnie całą energię.
Czekam ... na co ? Tak właściwie ... nie wiem.
Na wakacje,na miłość,na życie,na studia,na imprezy,na cudowne chwile w dobrym towarzystwie,na śmierć(?) nie mam pojęcia.
Nadchodzą wakacje,beztroska,uśmiech,słodkie lenistwo ,ale też Woodstock,imprezy i może Coldplay.
Mu­szę żyć ze świado­mością, że naj­straszliw­szy potwór re­zydu­je bar­dzo blis­ko mnie i la­da chwi­la może mnie do­paść. Potwór zna­ny przeszłością, rzecz jasna.  
Odkąd po­kochałam życie, śmierć zaczęła mnie lubić.  



Trudno.Bywa.