czwartek, 19 lipca 2012

Nad prze­paścią cie­szy każdy ka­wałek sensu...

19 dzień wakacji minął  w zaskakujący sposób .Tak zwyczajnie a zarazem magicznie unosząc mnie w marzenia. Nie mam pojęcia czego oczekiwałam od  2 miesięcy oddechu , jednak jak na razie  madame pogoda mnie rozczarowuje  nie licząc tego że spisała się na medal kiedy byłam nad morzem.Wtedy naprawdę byłam pod jej urokiem .Widocznie dobra wróżka stała się  złą czarownicą  Catarina pokazała mi kawałek Portugalii,jestem jej za to bardzo wdzięczna. Portugalia od kuchni to coś całkowicie innego niż hotel- plaża- hotel.Nieustające niezdecydowanie w kierunku dalszych postanowień ciąży nad mną niczym czarna klątwa Czuję pustkę w głowie  której w nabliższym czasie nie potrafiłam zapełnić. należy czytać pomiędzy wierszami. Każda zagadka ma swoje rozwiązanie..nieme pytania pewnego dnia odwiedzą każdego z nas,cichutko pukając w kryształowe drzwi naszego umysłu.
  


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz